wtorek, 8 listopada 2011

Egzystencjonalizm -Camus

Znudzony mechanicznością własnego życia człowiek zadaje sobie pytanie "dlaczego?" i pojawia się "troska". Pozwala mu ona dostrzec szczeliny swojego bycia, przez które prześwieca absurd. Człowiek żyje na co dzień przyszłością, dniem jutrzejszym, ale w końcu uświadamia sobie, że oczekując przyszłości (nadzieja) oczekuje śmierci; a ponieważ jedną z podstawowych sił rządzących ludzkim istnieniem jest pragnienie życia, pojawia się "bunt ciała", który jest absurdem. Dalej, kiedy człowiek stwierdza, że to, co kochał - rzecz czy osoba -staje się nagle obce, doznaje pierwotnej wrogości, nieprzenikalności i obcości świata. To także absurd. Kiedy patrzy w lustro czy na fotografię i czuje niepokój; kiedy zaczyna nagle postrzegać innych ludzi z dystansu i widzi ich bezsensowną pantomimę - to również jest absurdalne. W końcu, kiedy przestaje żyć tak, jakby "nie wiedział" o śmierci, odkrywając skończoność i podstawowe ograniczenie swojego bytu, doświadcza modelowego niejako poczucia absurdu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz